"Bomba w samolocie" zmusiła pilota do lądowania
Czwartek, 29 Kwiecień 2010 07:09
Pasażerowie linii Delta z Paryża do Atlanty przeżyli chwile grozy, gdy Amerykanin zmusił pilota samolotu do lądowania w Bangor, w stanie Main (północny-wschód USA). Jak twierdził "w bagażu ma ładunek wybuchowy".
Ładunku nie odnaleziono. Na pokładzie samolotu było 235 pasażerów i 13 osób załogi. Po przymusowym lądowaniu "zamachowca" przesłuchały siły bezpieczeństwa. Potwierdzono autentyczność jego amerykańskiego paszportu. Wcześniej jednak mężczyzna twierdził, że jego paszport jest sfałszowany. Pasażerski Airbus A330 został zatrzymany i przeszukany na lotnisku w Bangor. Reszcie pasażerów pozwolono na kontynuowanie lotu innymi połączeniami do Atlanty.
JW na podst. PAP| < Poprzednia | Następna > |
|---|